Na dobry początek przedstawiam Wam moją nowo poskładaną
zabawkę w wersji najpewniej ostatecznej na ten sezon. Może zdążę jeszcze
przerzutkę na krótki wózek zmienić, zobaczymy, póki co jest jak jest :)
Rama: Dartmoor, Two6Player (2012)
Widelec: RockShox, Recon Gold TK, 2011, 100mm
Kierownica: Sunline, V2 (711mm)
Mostek: Dartmoor, Fury
Gripy: Dartmoor, Icon
Stery: Dartmoor, Flash
Siodło: Boplight, Team
Sztyca: Accent, SP-408
Zacisk: XLC
Korby: Shimano, Deore XT
Suport: Shimano, SM-BB70
Zębatka: Dartmoor, Totem 36t
Łańcuch: SRAM, PC 991 Hollow Pin
Pedały: Shimano, PD M647
Napinacz: Dartmoor, Blade
Przerzutka: SRAM, X5
Manetka: SRAM, X5
Kaseta: SRAM, PG-950
Koło przód:
Obręcz: Dartmoor, Fortress 36, 26”
Szprychy: CN Spoke, STD14, 36
Piasta: Dartmoor, X-Rolls, 36
Tarcza: Dartmoor Nano 160mm
Opona: Kenda, SBE (zwijana), 2,35”
Dętka: Schwalbe, Extra Light
Koło tył:
Obręcz: Dartmoor, Fortress 36, 26”
Szprychy: CN Spoke, STD14, 36
Piasta: Dartmoor, X-Force, 36
Tarcza: Dartmoor Nano 160mm
Opona: Kenda, SBE (zwijana), 1,95”
Dętka: Schwalbe, Extra Light
Hamulec przód, tył: Avid, BB7
Kierownica: Sunline, V2 (711mm)
Mostek: Dartmoor, Fury
Gripy: Dartmoor, Icon
Stery: Dartmoor, Flash
Siodło: Boplight, Team
Sztyca: Accent, SP-408
Zacisk: XLC
Korby: Shimano, Deore XT
Suport: Shimano, SM-BB70
Zębatka: Dartmoor, Totem 36t
Łańcuch: SRAM, PC 991 Hollow Pin
Pedały: Shimano, PD M647
Napinacz: Dartmoor, Blade
Przerzutka: SRAM, X5
Manetka: SRAM, X5
Kaseta: SRAM, PG-950
Koło przód:
Obręcz: Dartmoor, Fortress 36, 26”
Szprychy: CN Spoke, STD14, 36
Piasta: Dartmoor, X-Rolls, 36
Tarcza: Dartmoor Nano 160mm
Opona: Kenda, SBE (zwijana), 2,35”
Dętka: Schwalbe, Extra Light
Koło tył:
Obręcz: Dartmoor, Fortress 36, 26”
Szprychy: CN Spoke, STD14, 36
Piasta: Dartmoor, X-Force, 36
Tarcza: Dartmoor Nano 160mm
Opona: Kenda, SBE (zwijana), 1,95”
Dętka: Schwalbe, Extra Light
Hamulec przód, tył: Avid, BB7
Klamki: Avid, Speed Dial
Seven
Waga: 12,7kg
Waga: 12,7kg
Istotną zmianą w stosunku do poprzedniego sezonu jest
przesiadka na SPD. Dzisiaj zaliczyłam 2 jazdę na nich i muszę powiedzieć, że z
każdą chwilą coraz bardziej mi się podobają ;) co prawda za pierwszym razem
tylko ławka, przy której planowałam się zatrzymać uratowała mnie od pięknej
gleby, a jazdę spędziłam na jeżdżeniu w kółko po parku i zatrzymywaniu się co
chwilę celem modyfikacji ustawienia bloków, ale teraz wszystko już ustawione
jak należy, pozostaje więc cieszyć się jazdą. I tak też dziś uczyniłam – kilka
miłych zjazdów z marcelińskiej górki, co by się z prędkością po zimie oswoić,
kilka sprintów, przy czym po ostatnim zaczynałam mieć wątpliwości czy starczy
mi sił by się wypiąć :D i trochę katowania bunnego. Skutkiem był banan na ryjku
utrzymujący się aż do teraz :D
Radość wielka, że wreszcie pogoda zaczęła sprzyjać :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz